KIEDY SPOŻYWAĆ PYŁEK PSZCZELI I PIERZGĘ?

Pyłek pszczeli i pierzga przed jesienią – czy warto włączyć je do diety?

Koniec sierpnia i początek września to dla wielu osób moment powrotu do regularnego rytmu po wakacjach. Zaczyna się rok szkolny, wracamy do pracy, częściej przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, a poranki i wieczory stają się chłodniejsze. W kolejnych tygodniach stopniowo zmienia się również nasz sposób odżywiania i codzienna aktywność.

To właśnie w tym okresie wiele osób zaczyna myśleć o „wzmocnieniu odporności”. Sama nie przepadam jednak za tym określeniem. Układ odpornościowy nie jest przełącznikiem, który możemy nagle „podkręcić” jednym produktem czy suplementem. Możemy natomiast stworzyć mu dobre warunki do prawidłowego funkcjonowania: zadbać o sen, odpowiednią podaż energii i białka oraz witamin i składników mineralnych, aktywność fizyczną, regenerację oraz różnorodną dietę.

Jednymi z produktów, które mogą być ciekawym uzupełnieniem takiego sposobu żywienia, są pyłek pszczeli i pierzga. I właśnie koniec lata jest dobrym momentem, żeby sobie o nich przypomnieć.

Pyłek pszczeli – mała granulka o niezwykle bogatym składzie

Pyłek pszczeli powstaje z pyłku kwiatowego zbieranego przez pszczoły, który zostaje połączony m.in. z niewielką ilością nektaru i wydzielin pszczelich. Nie istnieje jeden, identyczny skład pyłku pszczelego. Zależy on m.in. od gatunków roślin, miejsca pochodzenia, warunków klimatycznych czy terminu zbioru. I właśnie dlatego pyłek jest tak interesującym produktem pod względem żywieniowym.

W zależności od pochodzenia może dostarczać:

  • białka i aminokwasów,
  • węglowodanów,
  • kwasów tłuszczowych,
  • witamin,
  • składników mineralnych,
  • karotenoidów,
  • fitosteroli,
  • enzymów,
  • a przede wszystkim licznych związków polifenolowych, w tym flawonoidów i kwasów fenolowych.

W literaturze naukowej pyłek pszczeli jest opisywany przede wszystkim jako żywność funkcjonalna będąca źródłem wielu substancji bioaktywnych.

A czym właściwie jest pierzga?

Pierzga bywa nazywana „chlebem pszczelim” i to określenie bardzo dobrze oddaje jej rolę w ulu. Pszczoły umieszczają pyłek w komórkach plastra, gdzie zostaje on połączony m.in. z nektarem lub miodem oraz wydzielinami pszczół. Następnie zachodzą procesy fermentacyjne z udziałem mikroorganizmów, w tym bakterii kwasu mlekowego.

W efekcie powstaje właśnie pierzga – naturalnie fermentowany pyłek pszczeli. I tutaj pojawia się bardzo ciekawa różnica między pyłkiem a pierzgą.

Proces fermentacji zmienia strukturę produktu i jego skład. Pierzga jest źródłem m.in. aminokwasów, kwasów tłuszczowych, składników mineralnych, kwasów organicznych, witamin oraz licznych polifenoli. W badaniach pierzgi identyfikowano setki różnych związków chemicznych. Fermentacja może również wpływać na dostępność części składników zawartych pierwotnie w pyłku, dlatego pierzga jest interesującym produktem także z punktu widzenia biodostępności składników odżywczych i fitochemicznych. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten obszar nadal wymaga lepszych badań u ludzi.

Dlaczego właśnie przed jesienią?

Nie dlatego, że 1 września nasz układ odpornościowy nagle zaczyna działać inaczej. Powód jest znacznie bardziej praktyczny. Jesienią więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach, dzieci wracają do szkół i przedszkoli, dorośli do bardziej regularnego trybu pracy, zwiększa się liczba kontaktów społecznych, a w kolejnych tygodniach rozpoczyna się sezon zwiększonej liczby infekcji układu oddechowego. Dlatego zamiast czekać do momentu, kiedy „wszyscy wokół chorują”, warto już wcześniej wrócić do podstaw: regularnych posiłków, odpowiedniej ilości białka, warzyw i owoców, aktywności fizycznej, snu i regeneracji. Pyłek czy pierzga mogą być jednym z elementów takiej diety, a nie jej zamiennikiem.

  1. Polifenole – jeden z największych atutów pyłku i pierzgi

    Jedną z najciekawszych grup związków obecnych w produktach pszczelich są polifenole. W pyłku występują m.in. flawonoidy oraz kwasy fenolowe. Związki te są szeroko badane ze względu na właściwości antyoksydacyjne i wpływ na szlaki związane ze stanem zapalnym. Pyłek pszczeli jest uznawany za naturalne źródło antyoksydantów, a jego potencjał biologiczny w dużej mierze wiąże się właśnie z obecnością związków fenolowych.

    Podobne właściwości obserwuje się w przypadku pierzgi. Badania laboratoryjne oraz przedkliniczne wskazują na jej aktywność antyoksydacyjną i przeciwzapalną.

  2. Pyłek, pierzga a układ odpornościowy

    To chyba najczęstszy powód, dla którego sięgamy po produkty pszczele jesienią. Badania wskazują, że związki obecne w produktach pszczelich mogą oddziaływać na procesy związane z odpowiedzią immunologiczną i zapalną. Opisywano wpływ na mediatory stanu zapalnego, stres oksydacyjny oraz funkcjonowanie wybranych elementów odpowiedzi immunologicznej. W przypadku pyłku część potencjalnego działania immunomodulującego wiązana jest z obecnością polifenoli oraz polisacharydów.

    Czy możemy więc powiedzieć, że łyżeczka pyłku dziennie uchroni nas przed przeziębieniem? Nie. Nie mamy wystarczająco mocnych badań klinicznych, aby składać taką obietnicę. Możemy natomiast powiedzieć, że pyłek i pierzga dostarczają składników odżywczych i bioaktywnych, które mogą być wartościowym elementem różnorodnej diety wspierającej prawidłowe funkcjonowanie organizmu, w tym układu odpornościowego.

  3. Działanie przeciwzapalne – kolejny interesujący kierunek badań

    Przewlekły stan zapalny o niewielkim nasileniu i stres oksydacyjny są przedmiotem ogromnej liczby badań dotyczących chorób metabolicznych, sercowo-naczyniowych czy związanych ze starzeniem się organizmu.

    Produkty pszczele, w tym pyłek i pierzga, zawierają związki wykazujące w badaniach laboratoryjnych i przedklinicznych właściwości przeciwzapalne.

    Przeglądy badań wskazują na potencjalne działanie związane z modulacją mediatorów zapalnych i ograniczaniem stresu oksydacyjnego.

Jak stosować pyłek pszczeli i pierzgę?

Najprostszym sposobem jest przygotowanie ich wieczorem i wypicie rano. Porcję pyłku pszczelego można zalać niewielką ilością letniej lub chłodnej wody i pozostawić na kilka godzin, np. na noc. Rano całość mieszamy i wypijamy. W przypadku pyłku takie wcześniejsze uwodnienie ma uzasadnienie – ziarna pyłku mają odporną ścianę, która może ograniczać dostęp do znajdujących się wewnątrz składników. W literaturze naukowej jako metody poprawiające jego strawność wymienia się m.in. rozdrabnianie oraz traktowanie ciepłą wodą.

Pierzga jest już produktem częściowo przetworzonym przez pszczoły i poddanym fermentacji mlekowej, dlatego nie wymaga namaczania w takim samym stopniu jak pyłek. Można ją rozgryzać i zjadać bezpośrednio, ale bardzo wygodnym sposobem jest również zalanie jej wodą i wypicie powstałej zawiesiny następnego dnia.

Ja najchętniej przygotowuję ją właśnie w ten sposób – wypijam rano na czczo.

Od jakiej ilości zacząć?

Jeżeli wcześniej nie stosowaliście pyłku lub pierzgi, nie zaczynałabym od dużej porcji. Praktycznie można zacząć od około 0,5–1 łyżeczki dziennie i przez kilka dni obserwować reakcję organizmu. Jeżeli wszystko jest w porządku, porcję można stopniowo zwiększać, np. do 1–2 łyżek dziennie.

Stopniowe zwiększanie porcji ma sens ze względu na tolerancję ze strony przewodu pokarmowego. U części osób produkty pszczele mogą powodować nudności, ból brzucha czy biegunkę.

Pyłek pszczeli może wywołać reakcję alergiczną, a w rzadkich przypadkach nawet anafilaksję. Szczególnie ostrożne powinny być osoby z alergią na pyłki roślin, astmą, atopią lub wcześniejszymi reakcjami na produkty pszczele. Opisywano reakcje krzyżowe między pyłkami obecnymi w pyłku pszczelim a pyłkami roślin, na które dana osoba była już uczulona.

Co ciekawe, pierzga może mieć mniejszy potencjał alergizujący niż pyłek, prawdopodobnie właśnie dzięki fermentacji mlekowej, podczas której część białek alergennych ulega przemianom. Nie oznacza to jednak, że osoba uczulona na pyłki lub produkty pszczele może stosować ją bez zachowania ostrożności.

Nie wiesz, jaki pyłek lub pierzgę wybrać?

Przygotowałam dla Ciebie krótki poradnik, w którym znajdziesz informacje, na co zwrócić uwagę przy zakupie pyłku pszczelego i pierzgi oraz gdzie warto ich szukać. Pobierz PDF i sprawdź, jak wybrać dobrej jakości produkt [kliknij].

Justyna

 

Bibliografia:

  1. Denisow B., Denisow-Pietrzyk M. Biological and therapeutic properties of bee pollen: a review. Journal of the Science of Food and Agriculture, 2016.
  2. Khalifa S.A.M. i wsp. Bee Pollen: Current Status and Therapeutic Potential. Nutrients, 2021.
  3. Urcan A.C. i wsp. Bee Collected Pollen and Bee Bread: Bioactive Constituents and Health Benefits. Antioxidants, 2019.
  4. Mohammad S.M. i wsp. Bee Bread as a Promising Source of Bioactive Molecules and Functional Properties: An Up-To-Date Review. Antibiotics, 2022.
  5. El-Seedi H.R. i wsp. Honey Bee Products: Preclinical and Clinical Studies of Their Anti-inflammatory and Immunomodulatory Properties. Frontiers in Nutrition, 2022.
  6. Health Effects of Bee Products: A Comprehensive Review. Food Science & Nutrition, 2026.
  7. Ensuring the Safe Use of Bee Products: A Review of Allergic Risks and Management. International Journal of Molecular Sciences, 2025.
  8. Komosinska-Vassev K., Olczyk P., Kaźmierczak J., Mencner L., Olczyk K. Bee Pollen: Chemical Composition and Therapeutic Application. Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine. 2015;2015:297425. doi:10.1155/2015/297425. 
  9. Matuszewska-Mach E., Borysewicz P., Królak J., Juzwa-Sobieraj M., Matysiak J. Ensuring the Safe Use of Bee Products: A Review of Allergic Risks and Management. International Journal of Molecular Sciences. 2025;26(24):12074. doi:10.3390/ijms262412074. 
  10. Ippoliti I., Di Giacomo S., Mazzanti G., Silano M., Menniti Ippolito F. Analysis of suspected adverse reactions to food supplements containing beehive products: an update from the Italian Phytovigilance System. Annali dell’Istituto Superiore di Sanità. 2024;60(3). doi:10.4415/ANN_24_03_08.


Przeczytaj nasze inne wypisy: