ZOSTAŁAM WYKŁADOWCĄ
Zostałam wykładowcą
W tym roku miałam ogromną przyjemność dołączyć do grona wykładowców na uczelni Międzynarodowej Uczelni Nauk Społecznych, Medycznych i Prawnych (MUNS) i śmiało mogę powiedzieć, że było to jedno z tych doświadczeń, które zostają z człowiekiem na długo. Prowadziłam zajęcia z zakresu medycyny przeciwstarzeniowej – tematu, który jest mi szczególnie bliski i który od lat rozwijam zarówno w pracy gabinetowej, jak i edukacyjnej. Spotkanie ze studentami było dla mnie nie tylko możliwością przekazania wiedzy, ale też inspirującą wymianą doświadczeń i spojrzeń na zdrowie, starzenie się i profilaktykę.
Podczas zajęć skupiłam się na kluczowych mechanizmach, które dziś stanowią fundament podejścia anti-aging opartego na nauce. Dużo uwagi poświęciliśmy sirtuinom – białkom, które odgrywają istotną rolę w regulacji procesów starzenia, naprawie DNA i odpowiedzi komórki na stres. Rozmawialiśmy o tym, jak styl życia, dieta i konkretne związki bioaktywne mogą wpływać na ich aktywność, ale też gdzie kończy się potencjał badań, a zaczynają uproszczenia marketingowe. Naturalnym rozwinięciem tego tematu było NAD+ – cząsteczka, bez której nie ma mowy o prawidłowej produkcji energii komórkowej. Omawialiśmy, dlaczego jej poziom spada wraz z wiekiem, jakie ma to konsekwencje dla mitochondriów, regeneracji i ogólnej wydolności organizmu, a także jakie strategie (dietetyczne i stylu życia) mogą wspierać jej utrzymanie.
Nie zabrakło również bardzo praktycznych aspektów dietoterapii, takich jak zapotrzebowanie na białko. To temat, który w kontekście starzenia się jest absolutnie kluczowy, a jednocześnie wciąż niedoceniany. Rozmawialiśmy o tym, jak zmienia się metabolizm białka z wiekiem, dlaczego jego odpowiednia podaż wpływa na utrzymanie masy mięśniowej, sprawność, metabolizm i nawet funkcje poznawcze. Sporo miejsca poświęciliśmy także zjawisku inflammaging, czyli przewlekłego, niskiego stanu zapalnego, który towarzyszy starzeniu się organizmu. Analizowaliśmy, skąd się bierze, jakie są jego konsekwencje (od chorób sercowo-naczyniowych po neurodegeneracyjne) oraz jak poprzez dietę, styl życia i odpowiednią suplementację możemy realnie na niego wpływać.
Nie zabrakło również bardzo praktycznych aspektów dietoterapii, takich jak zapotrzebowanie na białko. To temat, który w kontekście starzenia się jest absolutnie kluczowy, a jednocześnie wciąż niedoceniany. Rozmawialiśmy o tym, jak zmienia się metabolizm białka z wiekiem, dlaczego jego odpowiednia podaż wpływa na utrzymanie masy mięśniowej, sprawność, metabolizm i nawet funkcje poznawcze. Sporo miejsca poświęciliśmy także zjawisku inflammaging, czyli przewlekłego, niskiego stanu zapalnego, który
towarzyszy starzeniu się organizmu. Analizowaliśmy, skąd się bierze, jakie są jego konsekwencje (od chorób sercowo-naczyniowych po neurodegeneracyjne) oraz jak poprzez dietę, styl życia i odpowiednią suplementację możemy realnie na niego wpływać.
Zosatwiam link do zapisów https://muns.edu.pl/studia/studia-podyplomowe/fitodietetyka/?ref=JUSTYNALEWICKA
Bo medycyna przeciwstarzeniowa to dziś nie „zatrzymywanie czasu” — tylko mądre wspieranie organizmu, żeby starzeć się… dobrze.
Przeczytaj nasze inne wpisy:
